4 stycznia 2011

Idea albumu społecznego

Pomysł nie jest specjalnie oryginalny i odkrywczy, mówiąc krótko, chodzi o "społeczne" wydanie albumu z fotografiami dawnej Warszawy  z okresu 1920-1950.

Adresowany jest do wszystkich miłośników, pasjonatów i badaczy lokalnej warszawskiej historii oraz w głównej mierze do kolekcjonerów warszawskich fotografii. Wydawane na rynku albumy "komercyjne" wciąż korzystają przede wszystkim ze zbiorów NAC (i wciąż przedrukowują te same zdjęcia z tymi samymi podpisami). Ideą albumu społecznego jest by stworzyć nową, absolutnie unikalną i zjawiskową publikację, w której znalazłyby się zdjęcia dotąd niepublikowane, pochodzące ze zbiorów prywatnych. Album ma być w efekcie wynikiem pewnych działań społecznych, pewnej akcji łączącej ludzi o podobnych zainteresowaniach i pasji. To nierealne? Jeśli ktoś twierdzi, że mała grupka zdeterminowanych osób nie jest w stanie zmienić świata, to jest w błędzie, jeśli ktokolwiek może coś zmienić, to właśnie oni.


Nie pytaj, co Warszawa zrobiła dla ciebie, ale co ty powinieneś dla niej zrobić! Zajrzyj do szuflady, zapytaj dziadka, wujka, znajomych. Być może w ich rodzinnych albumach kryją się prawdziwe skarby! Masz ciekawą kolekcję zdjęć, którymi chcesz się podzielić z innymi - to jest właśnie akcja do której możesz się włączyć! Nie stoi za nią żadna instytucja, żadna opcja polityczna, ale zwykły pasjonat lokalnej historii, który chętnie sam coś zrobi, zamiast narzekać, że "jest źle".

Zasady (w skrócie):

1. Zdjęcia przekazujemy do druku nieodpłatnie (jednorazowa licencja dla Wydawcy na wykorzystanie ich tylko w tej publikacji). Z publikacji nie mamy żadnych korzyści finansowych, a jedynie satysfakcję, że udało się coś zrobić w słusznej sprawie.
2. Maksymalna liczba zdjęć przekazanych od jednej osoby to 10 (chodzi o "demokratyczny i społeczny" wymiar albumu, by jedna osoba nie zdominowała całości).
3. Ostatecznego wyboru najlepszych i najciekawszych zdjęć z całej nadesłanej puli dokonują osoby, które same przekazały choć jedną fotografię.
4. Tytuł, projekt graficzny i ostateczny kształt albumu (wersja do druku) zatwierdzają wspólnie wszystkie osoby "biorące w nim udział" (decyduje głos większości).
5. Wydawca (po wyłonieniu i zatwierdzeniu) jest zobowiązany do przekazania każdemu "Uczestnikowi" przedsięwzięcia tyle sztuk albumu, ile zdjęć zostało przez niego opublikowanych.
6. Podpisy pod zdjęcia opracowują ich Właściciele i przekazują Wydawcy. Każde zdjęcie jest opatrzone informacją z czyjej kolekcji pochodzi.
7. Wydawca ponosi wszystkie koszty związane z drukiem, nakładem, dystrybucją i promocją. Cały zysk ze sprzedaży przechodzi na jego konto, ale nie jest wykluczone, że w ramach działań promocyjnych zobowiązujemy Wydawcę do przekazania jakiejś części dochodu na "zbożny cel". Uwaga, mamy wpływ na cenę publikacji i domagamy się, by była możliwie jak najniższa w związku z bezpłatnym przekazaniem zdjęć.


8. Moja rola w całym przedsięwzięciu to inicjowanie, i koordynowanie pewnych działań. Nie zawłaszczam sobie prawa do decydowania w czymkolwiek na żadnym etapie realizacji albumu. Nie wykluczone jest powołanie społecznego Kolegium, które będzie nas reprezentować w rozmowach np. z Wydawcą - wszystkich chętnych do pomocy serdecznie zapraszam.
9. W przypadku zdjęć o nieustalonym prawie autorskim (dotyczy zdjęć młodszych niż 70 lat), "Ofiarodawca" powinien to jednoznacznie określić. Kwestia ewentualnych roszczeń z tego tytułu spada na Wydawcę.
 

Prewki zdjęć (max 640 px) proszę nadsyłać na adres: kertoip73@gmail.com wraz z dokładnym opisem (o ile to możliwe), według następującego schematu: data, opis, autor zdjęcia, właściciel (na tym etapie może być nick). Będą one zamieszczane na tej stronie, ale nie będą wyszukiwane przez internetowe przeglądarki.

Nadesłane zdjęcia będzie można komentować i zatwierdzać do naszego wspólnego wyboru. W etapie następnym, już po selekcji wstępnej materiału, wszyscy "Ofiarodawcy" zostaną poproszeni o przekazanie skanów produkcyjnych (myślę, że już bezpośrednio do Wydawcy, tak aby uniknąć pośredników i obawy o "możliwość nielegalnego wycieku" zdjęć.

Tyle ode mnie. W razie pytań i wątpliwości - proszę śmiało pisać. Być może coś jeszcze jest niejasne i wymaga precyzyjnego dookreślenia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza